Polecam przeczytać/posłuchać….

Polecam niedawno przeczytaną książkę  o duchowości naszego patrona św. Józefa :

ks. Krzysztof Wons – „CAŁY SPRAWIEDLIWY – Lectio Divina z Józefem z Nazaretu”.

Poniżej fragmenty.

Wiara Józefa

Wiara Józefa  rodzi się ciemną nocą i przebiega przez codzienne wydarzenia, które czasem zamieniają się z powrotem w ciemną noc. (…) …rodzi się na skale słowa, na którym potrafi się oprzeć także nocą pełną koszmarnych myśli i pokus.(…) Józef potrafi powiązać słowa Boga, które słyszy w nocnych natchnieniach, w Torze i Prorokach, z codziennymi wydarzeniami, których nie rozumie.(…)Nie dlatego wierzy że przyszedł do niego anioł, ale dlatego przyszedł do niego anioł, ponieważ Józef wierzył Bogu. Wiara Józefa nie potrzebuje niebiańskich znaków. Odwrotnie niebiańskie znaki, Boże natchnienia, a nawet nocne widzenie anioła potrzebują jego wiary.

Józef przekonuje nas, że wiara rodzi się ze słuchania słowa Pańskiego.(…) Anioł przychodzi zawsze ze słowem Boga, tylko ono może wzbudzić w nas wiarę i przekonać o cudach, które czyni w naszym życiu.(…)Wiara wcale nie jest konieczna aby usłyszeć Boga w dzień, jest natomiast potrzebna , aby usłyszeć Boga w nocy.(…) Kiedy (..)nastaje noc, a sny nasze staja się nie anielskie lecz koszmarne, kiedy panują w nas ciemności i wszystko zdaje się mówić, ze Boga nie ma (..) wtedy (..)Boga w nocy może usłyszeć  jedynie człowiek wierzący jak Józef. (..) potrafi usłyszeć anielski głos Boga w mrokach własnego cierpienia(..) to nie wiara potrzebuje cudu ale to cud potrzebuje wiary.

(..) Józef jest ojcem wiary w Nowym Testamencie(…) …wiara pochodzi ze słuchania Słowa, słuchanie słowa z milczenia, a milczenie z mądrości cieśli, zwykłego człowieka”.

Józef sprawiedliwy.

„(…) Podobnie jak milczenie Józefa rodziło się ze zwyczajności jego człowieczeństwa, z milczenia powstawało słuchanie, a ze słuchania wiara, tak jego sprawiedliwość rodziła się z wiary.”

Nie oddalając   Maryi : „ Uznaje, że plany Boga, chociaż ich nie rozumie, więcej znaczą niż jego plany, że Bóg ma zawsze rację, a on nie zawsze. Takie myślenie jest głęboko sprawiedliwe: oddaje Bogu to, co Mu się należy. Przyjmuje Jego plany, wyrusza jak Abraham ze swojej ziemi, rezygnuje z własnej wizji szczęścia, zostawia swoje życiowe gwarancje, także silne przywiązanie do ukochanej Miriam, i idzie drogami Boga, trzymają się stanowczo Jego obietnic i zapewnień.(..) Tylko Jego uznaje za Absolutnego. Niczego poza Nim nie absolutyzuje w swoim życiu.(..) Józef nie buja w obłokach.(..)

Jest prawdziwym realistą, gdyż realistą jest ten, kto w słowie Boga rozpoznaje fundament wszystkiego.(…).”

Józef Czujny i wierny.

„(…)Z pewności ą nieraz walczył z pokusami ,

o których mówi Psalm 1. – zwłaszcza wtedy, gdy nadchodziły dni mroczne, ciemne noce i czuł się pozostawiony samemu sobie. Chodzenie drogami Boga budziło śmiech i drwiny. Może nieraz słyszał, jak drwią z niego, z Maryi i Dziecka. (…). Psalm 1. Z całym realizmem pokazuje, że otoczenie, w którym przebywał sprawiedliwy, nie było sterylnie czyste. Nie było łatwo pozostać człowiekiem sprawiedliwym, kiedy Józef przeżywał dni mroczne, gdy kolejne wydarzenia coraz bardzie go przerastały, a Bóg wydawał się ukrywać przed nim, a nawet robił wrażenie nieobecnego. Łatwiej wtedy ulec umizgom „lekkoduchów” lub dać się wciągnąć na drogę tych, którzy udają szczęściarzy. Trzeba uważać, by się nie dać zbić z tropu szydercom i prześmiewcom.

(…) Jego życie regulował Bóg(…). Dlatego jego „liście” były zawsze bujne. Sprawiedliwy Józef miał w sobie niezniszczalną żywotność i w dniach dobrych, i w dniach kryzysu.”

Wojtek ze Szczecina